Long 4 lashes- najpopularniejsza odżywka stymulująca wzrost rzęs

Witajcie!

Dziś pod lupkę wzięłam serum stymulujące wzrost rzęs Long 4 lashes. 
Która z nas nie chciałaby cieszyć się pięknym wachlarzem rzęs? No właśnie!
Swojego czasu na rynek wkroczyła odżywka do rzęs,
która ceną może i nie zachęcała do zakupu,
ale efekty obiecywała zaskakujące.

Przyznam, że długo zwlekałam z jej przetestowaniem, ale w końcu zaryzykowałam. 
Czy było warto? zapraszam do poczytania :)

Serum przyspieszające wzrost rzęs Long 4 lashes

Cena: od 50-70 zł (w zależności od msc. zakupu)

                                          Kilka słów od producenta
Sekretem nowego serum jest jego aktywny składnik – bimatoprost. W kosmetologii jest on obecnie uznawany za jeden z najbardziej skutecznych związków, które stymulują wzrost rzęs. Długość życia rzęs to 3 do 6 miesięcy - po tym okresie włoski wypadają. Co więcej, jedynie w 30 pierwszych dniach życia rzęs następuje ich wzrost – po tym czasie, w tak zwanej fazie stacjonarnej, rzęsa już nie rośnie.

 Udowodniono, że bimatoprostdziała na rzęsy zarówno w pierwszej fazie – stymulując ich wzrost i zwiększając ich liczbę, jak i w drugiej fazie – przedłużając ich życie, dzięki czemu rzęs jest zawsze więcej.

Sposób użycia
Codziennie przez okres 2 miesięcy wieczorem, po demakijażu oczu nałożyć warstwę odżywki przy górnej linii rzęs.
Później 3 razy w tygodniu.
Opakowanie jest wydajne, 3 ml starczają na około pół roku.




Efekty

Przed stosowaniem odżywki

Po 7 tygodniach

Aplikacja odżywki jest prosta i nie sprawia problemu. Przyznam się szczerze, że zgodnie z zaleceniem producenta nieprzerywanie stosowałam ją codziennie. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy mogą stwierdzić, że moje rzęsy nawet przed stosowaniem odżywki nie wymagały jakiejś specjalnej interwencji, jednak ja zawsze chciałam, by były po prostu gęstsze. 

Na początku stosowania trochę rzęs mi wypadło co mnie zmartwiło. Jednak potem wszystko wróciło do normy. Z czasem uległy jednak zagęszczeniu i nieco się wydłużyły, na dodatek przy dokładniejszym makijażu łatwiej udawało mi się je podkręcać (bez zalotki).



Po pomalowaniu tuszem  rzęsy wyglądają naprawdę fajnie.

Nie są splątane, ładnie się rozczesują i układają, chociaż mogłyby się troszkę ładniej podwijać. Wtedy wyglądałyby jeszcze lepiej.












Ja przeważnie używam mascary pogrubiającej, akurat na tym zdjęciu była to mascara Astor Seduction Code.

Myślę, że w najbliższym czasem rozejrzę się za tuszem,
który będzie podkręcał rzęsy.

Tak więc jeżeli waszym problemem są krótkie i rzadkie rzęsy jak najbardziej opłaca się zainwestować w Long 4 lashes. 
Stosowanie odżywki jest mniej inwazyjne i szkodliwe niż doczepianie sztucznych rzęs, bo tutaj efekt utrzyma się dużo dłużej.
 Nie mówię, że będzie on trwały, ale na pewno korzystniejszy.

:)    :)   :)




Komentarze

  1. jestem ciekawa jak ta odżywka sprawdzi się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie pozostaje Ci nic innego jak sprawdzić ;) myślę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty