Porównanie tuszów do rzęs Eveline kontra Maybeline

Witajcie!
Od dawna zbierałam się już do stworzenia tego posta i jakoś ciągle brakuje na to czasu, ale w końcu mi się udało 😃
W dzisiejszym poście porównanie dwóch tuszy, 
które mają dawać podobny efekt, ale należą do różnych firm.
 Czy droższy znaczy lepszy? Odpowiedź poniżej 😊

Porównanie dotyczy tuszu:

Maybelline The falsies push up drama 



oraz

Eveline Magnetic Code




Na pierwszy ogień idzie tusz Maybelline

Ta maskara ma za zadanie maksymalnie podkręcić, pogrubić i unieść rzęsy. Silikonowa szczoteczka ma wypustki, które mają dotrzeć do każdej rzęsy.
Efekt końcowy ma być porównywalny z efektem sztucznych rzęs.
Ja kupiłam go na promocji, więc zapłaciłam za niego około 17 zł, natomiast w cenie regularnej kosztuje około 34 zł.

 Moja opinia: Zaczynając od początku szczoteczka jest całkiem ok, chociaż nie przepadam za bardzo za szczoteczkami mającymi krótkie wypustki, jednak sam tusz mnie rozczarował. Moim zdaniem za bardzo skleja rzęsy i efekt końcowy faktycznie wychodzi "sztuczny", jednak nie jestem do końca pewna czy to o taką sztuczność chodziło producentowi. Pogrubienie rzęs wynika z tego, że one się po prostu sklejają, poza tym bardzo szybko tusz zaczął zasychać i pojawiły się w nim grudki. Miał on także podkręcać rzęsy, niestety ja miałam wrażenie, że wręcz je obciąża i prostuje. Kupiłam go, ponieważ myślałam, że zachwyci mnie podobnie jak maskara One by One lub Colosal volume,ale niestety...na pewno więcej go nie kupię. Poniżej zdjęcie:


Jednak nie mogę nie wspomnieć o tuszu, do którego bardzo często i chętnie wracam, a jest nim właśnie Eveline Magnetic code ultra volume. Odkryłam go przypadkiem, ponieważ kupiłam go w prezencie dla mojej mamy i któregoś dnia dla sprawdzenia pomalowałam nim rzęsy. Już wtedy wiedziałam, że stanie się on moim ulubionym.

Ten tusz również ma silikonową szczoteczkę, ale w kształcie gruszki z dłuższymi wypustkami. Jego zadanie to podkręcenie i pogrubienie rzęs, które ma magnetyzować spojrzenie.
Jego cena to około 12-13 zł.

Moja opinia: Ten tusz to dla mnie prawdziwa rewelacja! Pogrubia rzęsy i podkręca je delikatnie nie nadając im żadnej sztuczności. Rzęsy wyglądają na pogrubione, ale nie są posklejane i tak jak obiecuje producent zwiększa ich objętość. Uwielbiam do niego wracać, ponieważ za niewielką cenę mam bardzo dobry jakościowo produkt.



Podsumowując kolejny raz przekonałam się, że jakość nie zawsze idzie w parze z ceną. 
Często wydajemy dużo pieniędzy na kosmetyki wypromowanych producentów z nadzieją, 
że jest to gwarancja jakości.
 Niestety tak nie jest, a to tylko kolejny dowód na to,
 że warto testować tańsze kosmetyki,
 ponieważ nawet jeżeli kosmetyk nie spełni naszych oczekiwań,
 to przynajmniej nie zrujnuje nas finansowo 😅😅😅

Komentarze

Popularne posty